Źródło rozkoszy

W katalogu pytań ważne miejsce zajmuje — przynajmniej z bardziej empirycznego punktu widzenia — problem wartościowania wolności indywidualnej i oceny jej doniosłości w życiu człowieka. Sprawa ta wydaje się nader zawiła. Na wstępie trzeba odróżnić znaczenie wolności jako pewnego stanu świata od wartości procesu zdobywania swobody. Dla wielu reformatorów, polityków i zawodowych rewolucjonistów sam akt rozszerzania wolności dawał satysfakcję i był źródłem rozkoszy. Często walka o nią stawała się ważniejsza niż jej ostateczny efekt, czyli emancypacja człowieka Osiąganie było bardziej wartościowe niż osiągnięcie, poszukiwanie dawało większe zadowolenie niż znalezienie; gdy wybiła godzina wyzwolenia, nie wiedzieli, jak się zachować. Takie postępowanie przypomina szachistę, który bardziej ceni samą grę w szachy niż jej końcowy wysiłek. Badacze rzadko zajmowali się autoteliczną wartością walki o wolności i dlatego niewiele mam na ten temat do powiedzenia. Celem tego eseju jest ukazanie, jak ludzie wartościują wolność będącą pewnym stanem świata; skoncentruję swoją uwagę na tym, jak oceniają oni różne stopnie swobody i jak oceny te wpływają na ich zachowanie. Aby wyjść poza rozważania czysto spekulacyjne, aby sformułować bardziej uzasadnione twierdzenia, będę przynajmniej częściowo odwoływał się do danych empirycznych, które ostatnio zostały zgromadzone przez psychologów i socjologów.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *