Człowiek pragmatyczny

Ludzie różnią się między sobą na wielu skalach: różnice charakterologiczne i intelektualne są zasadnicze i powszechne. Każda jednostka w specyficzny dla siebie sposób tworzy koncepcję własnego „ja” i w swoisty sposób ujmuje swój stosunek do świata. Z tego punktu widzenia można – według Snydera – wyróżnić dwa typy ludzi3. Do pierwszego z nich należą krańcowi pragmatycy. Uważają oni siebie za istoty adaptacyjne i plastyczne, które po to, aby przetrwać i urządzić się w zmiennym świecie, muszą umieć przystosować się do każdej sytuacji naturalnej i interpersonalnej. Ich związki i relacje z otoczeniem są tak ścisłe, że często zaciera się granica dzieląca indywidualne „ja” od środowiska. Nawet własną tożsamość definiują w kategoriach zewnętrznych, a nie za pomocą unikatowych cech własnej osobowości. Odpowiadając na pytanie o swój autoportret, mówią o grupach, do których należą, i o instytucjach, w których pracują. Jednocześnie pomijają charakterystykę osobowościową. Swój portret gotowi są zmienić wraz ze zmianą doraźnych interesów. Gdy ktoś stawia im pytanie: „kim jesteś?”, odpowiadają na nie dopiero wtedy, gdy zorientują się, kto pyta. Pragmatycy lubią żyć w świecie zróżnicowanym i złożonym, który dostarcza stymulacji i który pobudza ich motywację. Taka koncepcja własnej osoby i taki system wartości mają decydujący wpływ na postępowanie człowieka. Dla takiego pragmatyka zachowanie zgodne z własnymi przekonaniami nie jest ważne. Obrona własnych wartości jest ważna. Nic nie jest ważne, poza dążeniem do życia ciekawego, wygodnego i urządzonego. Chcąc osiągnąć te cele, gotów jest on zrezygnować z własnej tożsamości, gotów jest robić gombrowiczowską „pokraczną gębę”, gotów jest poddać się manipulacji i zewnętrznej kontroli. To, co ludzie z zasadami nazywają zachowaniem uległym i przekupnym, stanowi dla niego jedną z form przystosowania się do świata. Godność osoby i poczucie godności są anachronicznymi ideałami, utrudniającymi jedynie racjonalne działanie.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *