Wolność matką transgresji

Nawet ludzie wychowani w tej samej kulturze i żyjący w tej samej epoce mogą odmiennie wartościować wolność, mogą mieć różne punkty optymalne. Twierdzenia te wcale nie są zaskakujące. Znaczenie wolności człowieka zależy również od struktury jego osobowości, ukształtowanej – w pewnej mierze – dzięki aktom samorozwoju i dzięki własnej aktywności. Zależy także od poglądów politycznych i pełnionych ról społecznych. Pewne uzasadnienie ma wyróżnienie ludzi o orientacji ochronnej i o orientacji transgresyjnej. Pierwsi z nich dążą przede wszystkim do zachowania status quo. Chcą utrzymać dotychczasowe dochody materialne, dach nad głową i pozycję społeczną. Wykonują konwencjonalne, sterotypowe i powtarzalne czynności, które zapewniają homeostazę i zapobiegają cierpieniu. Bardziej złożona jest sytuacja ludzi o orientacji transgresyjnej. Wykonują oni czynności, których celem jest przekraczanie granic własnych osiągnięć, chcą wyjść poza to, co posiadają i czym są. Starają się powiększyć stan materialny, dążą do wzrostu osobistej władzy lub wiedzy o świecie. Są zachłanni i łapczywi. Ich życie nastawione jest na ekspansję, twórczość, rozwój. Orientacje te wpływają na ocenę wolności. Dla ludzi o orientacji ochronnej swoboda wyboru nie ma tak dużego znaczenia. Wykonują oni czynności powtarzalne i konwencjonalne, które nie wymagają dodatkowych stopni dowolności. Dlatego niewielki stopień swobody daje im satysfakcję; od biedy mogą żyć nawet w utopii Skinnera Walden Two. Tymczasem dla człowieka transgresyjnego, który dąży do ekspansji i twórczości, który nie tyle chce przystosować się do świata, ile zamierza go kreować, wolność staje się najwyższą wartością. Jest ona koniecznym warunkiem osiągania ambitnych celów. Wolność to potencjalna transgresja, a transgresja to urzeczywistniona wolność. Nie można wykonywać pionierskich badań naukowych czy podejmować prób zdobywania kosmosu mając skrępowane ręce. Orientacja transgresyjna przesuwa punkt optymalnej krzywej wolności maksymalnie w prawo. Te rozważania prowadzą do dość jednoznacznych wniosków. Krzywa wolności jest tworem zarówno biologii, kultury, jak i własnej aktywności. Człowiek ponosi za nią współodpowiedzialność.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Filozofia amae

Dla pełności obrazu chciałbym wspomnieć o filozofii i o duchu amaeb. Amae to potrzeba biernej miłości, czyli bycia kochanym przez matkę, rodzeństwo, członków własnej grupy (notabene w językach europejskich nie ma słowa oznaczającego bierną miłość). Jest to dążenie do zespolenia emocjonalnego i bliskości uczuciowej. Potrzeba ta kształtuje się w dzieciństwie. Matka nawiązuje głęboki i ścisły kontakt z dzieckiem. W czasie spaceru nie leży ono w wózku, ale znajduje się na plecach matki. Z reguły śpi razem z rodzicami. Tego rodzaju zwyczaje potęgują przywiązanie i miłość. Dziecko uzależnia się od starszych. Świadomość bycia kochanym staje się równie ważna jak elementarne potrzeby biologiczne. W wieku dojrzałym amae generalizuje się na innych ludzi. Jednostka dąży do tego, aby być kochaną przez sąsiadów, przyjaciół, przełożonych, należących do własnej grupy. W wypadku niezaspokojenia amae rodzi się głęboka frustracja, która może doprowadzić do choroby psychicznej, łącznie ze schizofrenią. W ramach japońskiej kultury, która wytworzyła filozofię amae, nie tylko zmniejsza się znaczenie indywidualnej wolności, ale zmienia się także jej rozumienie. Jej wskaźnikiem jest nie tyle swoboda wyboru, ile swoisty stosunek między jednostką a grupą. Wolność to dobrowolne pojednanie się z rodziną, szkołą, instytucją społeczną, to konsekwencja amae.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Wpływ kultury

Krzywe wolności — zarówno indywidualne, jak i grupowe — których korzenie znajdują się w sferze biologii, są kształtowane także przez kulturę i strukturę osobowości, przez społeczne uczenie się i przez akty samorozwoju. Można by na ten temat napisać obszerny traktat naukowy. Kultura, w jakiej człowiek żyje, i instytucje społeczne, które go wychowują, wpływają na wartościowanie przez niego wolności i na umiejscowienie punktu optymalnego. Dla ludzi wychowanych w kulturze europejskiej, której rodzicami są renesans i rewolucja francuska, wolność wyboru stała się naczelną wartością. Zerwanie pęt krępujących ludzi średniowiecza, rozwój indywidualności i rozszerzenie samoświadomości własnego „ja” wpłynęło na natężenie dążeń wolnościowych. Antropocentrycza kultura podnosi znaczenie swobody wyboru. Graniczy z banałem pogląd, że trzeba być wolnym, aby wybierać, i trzeba wybierać, aby być. Nie każda kultura w równym stopniu wpływa na rozwój pragnienia wolności indywidualnej . Posłużę się przykładem Japonii. W kraju tym dominuje wychowanie grupowe. Jednostka staje się cząstką zespołu i poza nim jest niczym. Ma on niepowtarzalną strukturę. O ile w Europie głównym kryterium tworzenia grup są atrybuty, takie jak zawód, religia czy wykształcenie, o tyle w Japonii kryterium tym staje się pewien układ odniesienia (rama), jaki jest rodzina, szkoła czy fabryka: inżynier z Sony jest silniej związany z robotnikiem ze swojej fabryki niż z inżynierem pracującym w innej instytucji. Rodzą się silne więzi między warstwami danej zbiorowości, takie jak więzi rodzice – dzieci, przełożeni – podwładni. Taka osobliwa organizacja rodziny, szkoły, fabryki, grupy sąsiedzkiej powoduje, że człowiek zostaje wtopiony w spójną grupę, która zaspokaja wszystkie jego potrzeby i która wymaga wydajnej pracy, poświęcenia i lojalności. Jednocześnie własne „ja” i wolność indywidualna tracą swoje pierwszoplanowe znaczenie, giną one w morzu zależności.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Deficyt wolności i jej nadmiar

Gdy negatywne konsekwencje psychologiczne są dostatecznie silne, jednostka może podjąć próby samoograniczające dowolność wyboru. Rozważania te mają raczej charakter teoretyczny.W rzeczywistym świecie, w którym środki kontroli stają się coraz potężniejsze, w którym wzrasta znaczenie technik manipulacji, stopień indywidualnej wolności rzadko osiąga lub przekracza punkt optymalny; rzadko – poza pewnymi oazami dowolności – zakres swobody indywidualnej daje jednostce pełną satysfakcję. Różnice między deficytem wolności i jej nadmiarem to różnica między empiryczną realnością a utopią. Wolność indywidualna nie ma jeszcze swojej ojczyzny. Dla wielu humanistów, którzy lubią pisać słowo wolność wielkimi literami, rozważania te mogą się wydać, jeśli nie dziwaczne, to zbędne. Chciałbym bronić swojego stanowiska. Znajomość krzywej wolności, a szczególnie jej punktu optymalnego, pozwala nam lepiej zrozumieć jednostkowe zachowanie. Pozwala rozumieć, dlaczego niektórzy ludzie usilnie dążą do emancypacji, a inni chowają się do mysiej dziury. Krzywa wolności współuruchamia lub współhamuje siły motywacyjne i emocjonalne; współwyznacza indywidualną biografię. Trzeba dokładniej poznać to, jak człowiek ceni różne stopnie swobody, aby wytłumaczyć jego zachowanie w różnych sytuacjach gospodarczych i politycznych.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Źródło napięcia emocjonalnego i poczucia żalu

Krzywa wolności jest jednowierzchołkowa. Początkowo wraz ze wzrostem zakresu wolności (a więc głównie liczby opcji) nasila się satysfakcja jednostki; większa dowolność wyboru daje jej przyjemność. W pewnym momencie krzywa osiąga punkt szczytowy. Punkt ten oznacza taki zakres wolności, który daje największe zadowolenie i który spełnia oczekiwanie człowieka. Dalsze zwiększanie poziomu wolności nie pomnaża satysfakcji; może ją nawet obniżać. Mówiąc plastycznie, gdy zbyt wiele drzwi jest otwartych, człowiek traci nad nimi kontrolę i zaczyna czuć się nieswojo. Uzasadnienie takiej jednowierzchołkowej krzywej wolności nie jest wprawdzie pełne, ale dostatecznie ważne, aby je przytoczyć. Gdy stopień swobody wzrasta znacząco, to człowiek — przy ograniczonych potencjach poznawczych i emocjonalnych – może mieć zasadniczą trudność z całościowym ujęciem sytuacji, z analizą wszystkich opcji, z uniknięciem chaosu. Wybór rodzi stres i dyskomfort. Przestaje być źródłem satysfakcji. Warto także pamiętać, że zbyt wielka swoboda w momencie decyzji, wywołuje znaczny dysonans poznawczy: w akcie wyboru z konieczności człowiek odrzuca wiele działań mających aspekty pozytywne. Staje się to źródłem napięcia emocjonalnego i poczucia żalu.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Krzywa wolności

Twierdzenie, że dla przeciętnego człowieka wolność ma duże znaczenie, niesie dość mały ładunek informacji. Stanowi ono jedynie wstęp do bardziej szczegółowych zapytań i bardziej pogłębionych refleksji. Nasuwa się przede wszystkim pytanie: jak ludzie oceniają różne stopnie wolności? Czy sytuacja, w której otwarto czworo drzwi, daje dwukrotnie większą satysfakcję jednostce niż sytuacja, w której otwarto tylko dwoje drzwi? Jaki poziom swobody wyboru jest dla poszczególnych osób optymalny? Są to zasadne pytania, ponieważ – wbrew opinii Sartre’a – kategorii tej nie da się ująć w terminach albo — albo; nie można zatem powiedzieć, że człowiek jest bezgranicznie wolny albo nie jest wolny wcale. Takie krańcowe stany są w zasadzie niemożliwe, jak niemożliwe jest absolutne zero. Odpowiedź na pytanie, jak ludzie oceniają różne stopnie wolności, jest trudna, ponieważ oceny te zależą nie tylko od liczby możliwych opcji, ale również od ich atrakcyjności, od kontekstu społecznego i struktury osobowości. Mimo tych licznych trudności chciałbym sformułować dość odważną hipotezę, że wartościowanie wolności najtrafniej można opisać za pomocą krzywoliniowej funkcji. Będę ją dalej nazywał krzywą wolności. Mam nadzieję, że nazewnictwo to nie wykracza poza przyjęte w nauce zasady.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Wolność i swobodę wyboru

Pragnienie wolności i dążenie do swobodnego wyboru są uwarunkowane biologicznie. Niektórzy uczeni mówią o potrzebie lub popędzie wolności. Takie ujęcie jest w dużej mierze uzasadnione. Wolność wyboru zwiększa szansę przetrwania organizmów żywych i ich dobrostan. Umożliwia ona poszukiwanie pokarmu i podnosi poziom osobistego bezpieczeństwa. Gdy można wybierać, gdy środki kontroli nie krępują każdego kroku zwierzęcia lub człowieka, życie nabiera jasnego blasku. Dlatego też natura – w swojej nieodgadnionej mądrości — zakodowała w nas pragnienie wolności. Twierdzenia te nie obejmują całej prawdy. Pragnienie to zależy nie tylko od biologii, ale również od społecznego uczenia się i od kultury, od historii i od świadomej aktywności podmiotu. Jest ono zatem uwarunkowane wieloaspektowo, tak jak stan rzeki zależy od wielu jej dopływów. W naszej kulturze i w naszych warunkach historycznych pragnienie to wydaje się silne. Według badań Rokeacha i Garlinga w takich krajach, jak Szwecja, Austria, Kanada czy USA wolność zajmuje jedną z pierwszych pozycji w hierarchii osobistych wartości. W zasadzie umieszczona jest ona w pierwszej czwórce, tuż za pokojem światowym, dobrem rodziny i szczęściem. Ludzie afirmują zatem wolność i swobodę wyboru, nie zwracając uwagi na to, że wielu uczonych, pisarzy oraz publicystów pisze o niej z dużą dozą sceptycyzmu i ironii.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Stopnie swobody

Nie podzielam poglądu myślicieli i uczonych, którzy z dogmatycznym uporem powtarzają tezę, że znaczenie, jakie jednostka przypisuje różnym stopniom wolności osobistej, zależy tylko do stosunków społecznych i systematycznego uczenia się, od historii i tradycji kulturowej. Aby lepiej zrozumieć te uwarunkowania, należy sięgnąć głębiej, należy dotrzeć do gatunkowej natury człowieka i do jego wyposażenia genetycznego. Wolność wyrasta bowiem z korzeni biologicznych. Już Pawłów zwrócił uwagę na to, że należy ona do wrodzonych odruchów bezwarunkowych, tak jak odruch pokarmowy. Wyniki współczesnych badań – chociaż ciągle rozproszone – potwierdzają i wzbogacają tę hipotezę. Interesujące eksperymenty z gołębiami pokazały, że wolą one sytuację, w której mogą.wybrać jedną z wielu ewentualności, niż sytuację, w której istnieje tylko pojedyncza reakcja. Jeszcze bardziej zaskakujące są rezultaty badań nad dziećmi. Okazuje się, że nawet w warunkach, w których reakcja narzucona przez eksperymentatora jest bardziej korzystna niż reakcja, którą mogą wybrać z danego zbioru odpowiedzi, preferują one tę ostatnią sytuację. Wolą to, co mniej atrakcyjne, ale dozwolone, od tego, co bardzo pociągające, lecz obowiązkowe. To pragnienie swobodnego wyboru wydaje się silniejsze, niż wynika to z potocznych obserwacji. Cytowani autorzy wykazali, że nawet wówczas, gdy nie poinformowano ich, co mogą osiągnąć po podjęciu decyzji, wolały ryzykowny samowybór niż całkowicie pewny „wybór” narzucony. W trudnych okolicznościach nie wyrzekały się zatem wolności, ale jej poszukiwały.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Źródło rozkoszy

W katalogu pytań ważne miejsce zajmuje — przynajmniej z bardziej empirycznego punktu widzenia — problem wartościowania wolności indywidualnej i oceny jej doniosłości w życiu człowieka. Sprawa ta wydaje się nader zawiła. Na wstępie trzeba odróżnić znaczenie wolności jako pewnego stanu świata od wartości procesu zdobywania swobody. Dla wielu reformatorów, polityków i zawodowych rewolucjonistów sam akt rozszerzania wolności dawał satysfakcję i był źródłem rozkoszy. Często walka o nią stawała się ważniejsza niż jej ostateczny efekt, czyli emancypacja człowieka Osiąganie było bardziej wartościowe niż osiągnięcie, poszukiwanie dawało większe zadowolenie niż znalezienie; gdy wybiła godzina wyzwolenia, nie wiedzieli, jak się zachować. Takie postępowanie przypomina szachistę, który bardziej ceni samą grę w szachy niż jej końcowy wysiłek. Badacze rzadko zajmowali się autoteliczną wartością walki o wolności i dlatego niewiele mam na ten temat do powiedzenia. Celem tego eseju jest ukazanie, jak ludzie wartościują wolność będącą pewnym stanem świata; skoncentruję swoją uwagę na tym, jak oceniają oni różne stopnie swobody i jak oceny te wpływają na ich zachowanie. Aby wyjść poza rozważania czysto spekulacyjne, aby sformułować bardziej uzasadnione twierdzenia, będę przynajmniej częściowo odwoływał się do danych empirycznych, które ostatnio zostały zgromadzone przez psychologów i socjologów.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.

Między pragnieniem a ucieczką

Jakie zatem miejsce zajmuje wolność indywidualna w hierarchii wartości? Jakie czynniki biologiczne, kulturowe i społeczne określają jej doniosłość lub błahość? Jaką pełni ona rolę w regulacji rzeczywistego postępowania ludzi żyjących w naszej epoce? Odpowiedzi na te pytania są podzielone, sprzeczne i niepewne. Dla znacznej grupy myślicieli, pisarzy i uczonych — takich jak Berlin wolność indywidualna jest uprzywilejowaną wartością, poręczającą człowieczeństwo. Umożliwia ona osiąganie innych dóbr. Tylko człowiek, który ma pewien zakres swobody, może walczyć o dach nad głową, sprawiedliwość i prawdę. Jednocześnie istnieje niemała grupa intelektualistów – jednym z jej liderów jest Skinner – którzy próbują zachwiać wiarę w doniosłość wolności indywidualnej, którzy układają pamflety na ludzką niezależność i podmiotowość; uważają oni, że koncepcja wolnego człowieka jest anachronizmem, zbudowanym z mitów i iluzji. Między tymi krańcowymi grupami znajdują się badacze umiarkowani, tacy jak Rokeach, którzy gromadząc dane empiryczne i uogólniając je, starają się poznać rzeczywistą rolę wolności w życiu współczesnego człowieka. W długiej historii badań poświęconych wolności i zniewoleniu wszystkie hipotezy zostały już sformułowane i wszystkie poglądy wypowiedziane. Półki biblioteczne uginają się pod literaturą poświęconą emancypacji. Nie znaczy to jednak, że cały problem został ostatecznie rozwiązany. Przeciwnie, wolność przypomina księgę, która ma tylko pierwszy rozdział: zresztą twierdzenia w nim zawarte nie są w pełni udokumentowane i uzasadnione. Osiągnięcia łańcucha pokoleń nie zmniejszają zatem perspektyw badawczych potomnych. Nie byłbym zaskoczony, gdyby przyszłe generacje przekreśliły czerwonym ołówkiem nasze chwiejne odkrycia.


Posted in Los człowieka by with no comments yet.